Menu Zamknij

Perspektywa szaleństwa: Studium filmu „Joker: Folie à Deux”

Joker: Folie à Deux to film, który od pierwszych minut brutalnie bawi się oczekiwaniami widza. Reżyser wrzuca nas w ten świat za pomocą… kolorowej, komiksowej animacji, by chwilę później bezwzględnie sprowadzić nas na ziemię i przenieść do ponurych, szarych murów więzienia stanowego Arkham. To tam ważą się losy Arthura Flecka (Joaquin Phoenix) – człowieka rozrywanego między własną traumą a mitem potwora, który stworzył.

1. Rozpad psychiki i anatomia manipulacji (Co, jak i dlaczego)

  • Strategia dwóch osobowości: linia obrony opiera się na teorii Pani Prawnik, według której Arthur cierpi na rozdwojenie jaźni. Złe alter ego – Joker – miało narodzić się w dzieciństwie jako mechanizm obronny przed brutalnym maltretowaniem. Joker stał się tarczą chroniącą słabego Arthura przed złem świata.
  • Zjawisko Harley Quinn (Lee) ( w tej roli genialna Lady Gaga(: kluczowym momentem jest spotkanie z Lee podczas „terapii ze śpiewem”. Dziewczyna na jego widok natychmiast wychodzi z zajęć i wykonuje gest „strzału w głowę”. To fascynacja niesławnym Jokerem – symbolem buntu dla biedniejszej, uciśnionej części społeczeństwa, traktowanej przez władzę jako opozycja. Ich wspólny śpiew, wywołanie pożaru w kinie papierosem i ucieczka wydają się romantycznym zrywem, podobnie jak późniejsze zbliżenie w izolatce. Pod tą fasadą kryje się jednak gorzka prawda – cała ta relacja to wielkie kłamstwo i bezwzględna manipulacja ze strony Harley, która kocha mit Jokera, a nie samego Arthura.
  • Spacerniak i totalna nieprzewidywalność: scena na spacerniaku idealnie obrazuje zagubienie bohatera. Podpuszczony przez współwięźniów mężczyzna prowokuje Flecka, prosząc o pocałunek („bo nigdy się nie całował, a Arthur ponoć robi to dobrze”). Arthur, zamiast agresji czy strachu, po prostu to robi. Wywołuje tym totalne zdumienie na oddziale „E”, po czym jak gdyby nigdy nic podchodzi do strażników po papierosa, pokazując całkowite odklejenie od społecznych norm.
  • Teatr medialny i motywy zbrodni: w telewizji wrze – wyznawcy robią z niego męczennika, a system domaga się kary śmierci. System jednak na nim zarabia, co idealnie punktuje scena ze strażnikiem. Gdy ten mówi, że podpisana książka będzie warta fortunę, „gdy usmażą mu dupsko”, Arthur bez wahania zmienia miłą dedykację na „obyś dostał raka”. W wywiadach telewizyjnych Fleck obnaża swoją przerażającą logikę: Murraya Franklina zabił dlatego, że showman „źle zagrał scenę”, która tliła się w jego głowie. Arthur nie mógł znieść, że zaproszono go tylko po to, by go wyśmiać. W kolejnym wywiadzie (po 4 tygodniach procesu, gdy świat wciąż nie zna prawdy o zabójstwie matki) Arthur zaczyna śpiewać na wizji. Twierdzi, że miłość do Harley całkowicie go odmieniła i rozstroiła, co nieuchronnie prowadzi nas na salę sądową – na proces stulecia.

2. Odczucia i emocje widza

Podczas seansu dominuje głębokie poczucie strachu, osaczenia i narastającego smutku. Zamiast komiksowego filmu akcji o królu zbrodni, dostajemy bolesny wgląd w duszę człowieka rozpaczliwie poszukującego akceptacji. Widz odczuwa silną złość na Harley za jej wyrachowane gierki oraz obrzydzenie do cynicznego systemu (mediów i strażników), który brutalnie eksploatuje tragedię Arthura dla zysku i oglądalności.

3. Bilans filmu: plusy i minusy

Plusy:

  • Mocne, surowe sceny z charakterem: Prowokacja na spacerniaku zakończona pocałunkiem czy bezkompromisowa riposta z dedykacją dla strażnika to świetnie napisane momenty, które budują gęsty, niepokojący klimat.
  • Polityczny i społeczny wymiar: Doskonałe pokazanie, jak marginalizowana, biedniejsza część społeczeństwa potrafi zaadaptować zniszczonego psychicznie człowieka jako swój symbol walki z opresyjną władzą.
  • Studium toksycznej manipulacji: Przejmujący obraz tego, jak łatwo żerować na ludzkiej samotności i jak bezwzględna potrafi być ślepa fascynacja ideą, a nie prawdziwym człowiekiem.

Minusy:

  • Naiwność bohatera: Arthur momentami bywa frustrujący w swoim zaślepieniu. Widz bardzo szybko orientuje się w gierkach Harley, przez co bierność Flecka wobec jej kłamstw potrafi drażnić.
  • Fabuła w zawieszeniu: skupienie się na manipulacjach Harley i przeciągającym się oczekiwaniu na proces sprawia, że niektóre motywy (kolejne wywiady, wstawki muzyczne) zaczynają się powtarzać i sprawiają wrażenie kręcenia się w kółko.

Joker: Folie à Deux to w ostatecznym rozrachunku intrygujące, choć niezwykle gorzkie studium szaleństwa, w którym granica między miłością, politycznym buntem a brutalną manipulacją zostaje całkowicie zatarta.

Pozdrawiam serdecznie

Redaktor Naczelna Barbara Kornak

Assekor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Call Now Button